MIM
Izabella i Marek


Kontakt:
marek[at]mim.cieszyn.pl
Dzień piąty...

31.05. sobota - start: 9.10

Ładny, ciepły dzień. Leśne drogi są bardzo różne; niektóre to uczciwe szutrówki, albo dobre gruntowe, ale jak w to wjedzie ciężki sprzęt to gorzej jak na Syberii. Sycanów, Dąbrowa. potem w lesie BŁOTO! Błoto nie do pokonania. Kilometr takiego błota. Trzeba było sprzęt przeciągać lasem przez konary, krzaki, różne, kolczaste, na przełaj wzdłuż drogi. I to bez maczety! Od razu zleciały się wszystkie muchy z całego lasu i gryzły, a do tego atak kleszczy. Ale zaraz po tym kąpiel w potoku pod drogą S8!. Zaraz jest lepiej. Potem polowanie na kleszcze. Zmęczenie po takim lesie to jakby 10 albo 15 kilometrów jazdy.
      Ale takie obrazy wynagradzają trudy walki z błotem.

Chabry i maki

Chabry i maki...


Widoki piękne, rozległe. Reszta dnia bez uwag. Nocleg na łące koło żwirowni w Orzechowie. Z powodu tego błota krótki przebieg.

Stop ok. 18.00 - przebieg: 51.32km

Link:  Dzienny przebieg trasy