MIM
Izabella i Marek


Kontakt:
marek[at]mim.cieszyn.pl
Dzień dwudziesty drugi

17.06 Wtorek - start: 9.30

Trochę późno. Rano trochę chłodno, ale potem zrobiło się całkiem ładnie. Za chwilę miasto Gołdap.

Warto zatrzymać się na rynku, który jest dobrze zagospodarowany i choć ruch na rynku duży to przyjemnie jest usiąść na ławeczce wśród zieleni. Kiedyś miasto było węzłem kolejowym, ale dzisiaj z tamtej świetności pozostały tylko miejsca po torach, stare wiadukty i budynek stacji zaadaptowany na inne cele.

Widać, że to już Mazury, jezioro co chwilę. Znowu trasa starymi torowiskami co jakiś czas na wiadukcie, albo pod. Czasem widać przy ścieżce budynki stacji kolejowych. W różnym stanie. Czasem to teraz zwykłe domy mieszkalne, a czasem już tylko ruiny.

I szutrówki! Często są to jedyne drogi łączące wsie. Ciągną się kilometrami. Na jednej z nich wywrotka na grząskim żwirze(nie wyglądał na taki), mimo hamowania przy minimalnej prędkości, nie więcej jak 10km/h. Straty w sprzęcie minimalne - zgjęta śrubka do zaczepiania plandeki. Straty osobiste trochę większe: stłuczone i głęboko zdrapane kolano i łokieć. Na miejscu szybka akcja opatrunkowa, żeby choć tylko trochę oczyścić.

Z powodu kontuzji wcześniejszy postój w MOR Przerośl nad jeziorem Przerośl. Z powodu braku łazienki kąpiel w jeziorze, potem zakleić plastrem „zdrapkę”, kolacja i rozłożyć łóżko na stole pod wiatą. Bardzo fajne miejsce, dobrze zagospodarowane. Są ławeczki, pomost nad wodą, miejsce na grilla. Można przenocować „na dziko”, czy pod namiotem czy też kamperem. Jedną czy dwie noce. Oczywiście zachowując kulturę i czystość.


MOR Przerośl - wygodny nocleg

Stop ok. 16.30 - przebieg - 37,04km

Link:  Dzienny przebieg trasy


poprzedni dzień    początek    dzień następny